Zaczynają się podejrzenia
Nie wiedzieć czemu w świecie showbiznesu przyjęło się sądzić, że zwieńczeniem, ale jednocześnie „lokomotywą” popularności żeńskiej części gwiazd powinna być rozbierana sesja dla któregoś z najsłynniejszych pism dla panów. Wiele gwiazd oczywiście bojkotuje takie podejście. Najgorsze niestety jest to, że momentalnie pojawiają się podejrzenia.

Nikt nie bierze nawet pod uwagę tego, że odmowa wystąpienia w rozbieranej sesji zdjęciowej może wynikać z czegoś takiego jak przyzwoitość, skromność, światopogląd czy szacunek do samego siebie. Odmowa przedstawiana jest natomiast w kategorii kompleksu. Media zaczynają podejrzewać, że skoro taka czy inna gwiazda nie chce się rozebrać, to prawdopodobnie ma coś do ukrycia. Być może wstydzi się własnego ciała? A może widać jeszcze blizny po tym, jak gwiazda zafundowała sobie powiększanie piersi? A może gwiazda ma gdzieś zakamuflowany jakiś tatuaż, którego wstydzi się pokazać? Domysłów nie ma końca. Najczęściej oczywiście wszystkie one rozpatrywać można jako dziennikarskie sensacje wyssane z palca. W zdecydowanej większości przypadków same gwiazdy mówią o tym (a w zasadzie wydają oficjalne oświadczenia odnośnie medialnych sensacji), że ich decyzja wynika z tego, że w ich opinii ich ciało należy do nich, a nie do każdego, kogo stać na wyłożenie dwóch dych za gazetę.
No related posts.